IPN im. Jacka Kuronia?

Coś o Instytucie Pogardy Nanodowej

Dziennik gajowego Maruchy

Dyskusja, a raczej wysyp ideologiczno-histerycznych oświadczeń i wywiadów po publikacji prof. Andrzeja Romanowskiego w „Polityce” nt. sprawy rtm. Witolda Pileckiego – jest kolejnym dowodem na to, że tzw. polityka historyczna III RP realizowana przez IPN jest w ślepym zaułku. Stworzywszy zestaw „świętych” zaklęć i poczet „świętych” patriotów – IPN wytworzył quasi religię historyczną, która ma to do siebie, że nie znosi debaty, która te dogmaty podważa lub nawet poddaje w wątpliwość.

Tekst prof. Romanowskiego był oczywiście krytyką IPN, co zresztą nie jest niespodzianką, bo ten uczony czyni to od lat. Romanowski uczynił to dając za przykład rtm. Witolda Pileckiego – dał tym powód do ataku na siebie na wszystkich frontach, łącznie z oficjalnym komunikatem IPN, co często się nie zdarza.

Co tak rozsierdziło pracowników IPN – Jacka Pawłowicza, Tomasza Łabuszewskiego czy Piotra Gontarczyka? Czy ujawnienie przez Romanowskiego faktu, jakim było „wysypanie” przez aresztowanego Pileckiego adresu i nazwiska swojej najbliższej współpracownicy?…

View original post 1 303 słowa więcej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s